W jakich dyscyplinach Polacy powalczą o medale na ZIO 2026?

Rozpoczynające się Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026, które odbędą się w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, wzbudzają coraz większe emocje wśród kibiców sportów zimowych. Polska reprezentacja niezmiennie budzi zainteresowanie i nadzieje medalowe, choć rywalizacja na najwyższym poziomie wymaga ogromnego wysiłku, systematycznej pracy i odrobiny szczęścia. Sprawdź, w jakich dyscyplinach nasi sportowcy mogą sięgnąć po olimpijskie laury i które konkurencje warto śledzić z zapartym tchem. Zobacz, gdzie Polacy mają największe szanse na medalowe występy i kto może sprawić niespodziankę w walce o podium.


Spis treści


  • Narciarstwo alpejskie i biegowe z nowymi nadziejami
  • Skoki narciarskie wciąż z medalowym potencjałem
  • Łyżwiarstwo szybkie oraz short track z realnymi szansami
  • Biathlon z potencjałem na dobry wynik
  • Podsumowanie
  • Narciarstwo alpejskie i biegowe z nowymi nadziejami

    Narciarstwo od lat stanowi jeden z filarów zimowych igrzysk olimpijskich. Choć Polska nie należy do światowej czołówki w tych dyscyplinach, powoli zaczynają pojawiać się zawodnicy, którzy mogą w najbliższych latach realnie walczyć o wysokie pozycje. Szczególnie w narciarstwie biegowym widać wyraźny rozwój, którego symbolem staje się młoda generacja reprezentantów.

    Izabela Marcisz to nazwisko, które coraz częściej pojawia się w kontekście międzynarodowych sukcesów. Jej dobre występy w Pucharze Świata i konsekwentna praca z kadrą narodową sprawiają, że może być jedną z najjaśniejszych postaci ZIO 2026. Równie obiecująco prezentuje się Dominik Bury, który już teraz potrafi nawiązać walkę z czołówką światową, szczególnie w biegach długodystansowych. Jego rozwój techniczny i fizyczny wskazuje na możliwość uzyskania życiowej formy w kluczowym momencie olimpijskiego sezonu.

    Narciarstwo biegowe to dziś jedna z tych dyscyplin, w której Polacy mogą nie tylko awansować do finałów, ale także realnie myśleć o walce o podium. Choć dystans do Norwegów, Szwedów czy Finów wciąż jest zauważalny, systematyczna praca przynosi efekty. Kluczowe będzie nie tylko przygotowanie fizyczne, ale także dostosowanie sprzętu i taktyki do specyficznych tras w Dolomitach.

    W narciarstwie alpejskim sytuacja jest bardziej wymagająca. Od wielu lat brakuje w Polsce zawodników, którzy mogliby rywalizować z dominującymi Austriakami, Włochami czy Szwajcarami. Mimo to, warto zwrócić uwagę na rosnącą liczbę młodych zawodników i zawodniczek szkolonych w klubach na Podhalu czy w Beskidach. Praca u podstaw może zaowocować niespodzianką, choć dziś medal w tej konkurencji wydaje się bardziej marzeniem niż realnym celem.

    Skoki narciarskie wciąż z medalowym potencjałem

    Skoki narciarskie to bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych i popularnych dyscyplin zimowych w Polsce. Od sukcesów Adama Małysza, przez złote chwile Kamila Stocha, aż po ostatnie występy Dawida Kubackiego, Polacy przyzwyczaili kibiców do walki o najwyższe cele. Choć skład reprezentacji zmienia się, a wyniki bywają falujące, skoki wciąż pozostają jedną z nielicznych konkurencji, w których medal olimpijski jest realną perspektywą.

    Dawid Kubacki, mimo upływu lat, nie traci sportowego ognia. Jeśli zdrowie dopisze, może odegrać kluczową rolę w rywalizacji o czołowe lokaty. Obok niego wyrasta nowe pokolenie skoczków, w tym Aleksander Zniszczoł, który w ostatnich sezonach regularnie punktuje w Pucharze Świata i zbiera doświadczenie niezbędne do skutecznej walki na dużych imprezach. Nie można też zapominać o młodszych zawodnikach takich jak Jan Habdas, którzy mogą zaskoczyć, jeśli odpowiednio trafią z formą w olimpijskim sezonie.

    Drużynowo Polska również ma powody do umiarkowanego optymizmu. Choć rywale nie śpią, a konkurencja rośnie, czterech solidnych zawodników w dobrej formie to przepis na walkę o podium. Wszystko zależeć będzie od stabilności formy i uniknięcia kontuzji, które w tej dyscyplinie potrafią zniweczyć długie miesiące przygotowań.

    Warto również wspomnieć o powolnym, ale widocznym rozwoju kobiecych skoków narciarskich. Choć na medal olimpijski jeszcze za wcześnie, obecność polskich zawodniczek na arenie międzynarodowej i ich postępy mogą zaprocentować w kolejnych cyklach. ZIO 2026 będą szansą na cenne doświadczenie i pierwszy krok w stronę realnej rywalizacji z najlepszymi.

    Łyżwiarstwo szybkie oraz short track z realnymi szansami

    Wśród zimowych dyscyplin, w których Polska od lat regularnie zdobywa medale, znajduje się łyżwiarstwo szybkie. To właśnie na torze długim nasze reprezentantki wielokrotnie sięgały po olimpijskie podium, a drużyna kobiet uchodzi za jedną z najbardziej utytułowanych w historii tej konkurencji. Przed ZIO 2026 wiele wskazuje na to, że również tym razem polskie panczenistki mogą odegrać ważną rolę w walce o medale.

    Zawodniczki takie jak Natalia Czerwonka czy Andżelika Wójcik to filary kadry, które mają za sobą lata międzynarodowego doświadczenia. Ich forma w sezonach przedolimpijskich, wyniki w Pucharze Świata oraz ogromna determinacja sprawiają, że mediolański tor może znów przynieść Polsce medalowe powody do radości. Do tego dochodzi solidne zaplecze młodszych zawodniczek, które z powodzeniem wchodzą do składu drużyny i zwiększają jej konkurencyjność.

    Drużynowy bieg pań to dziś jedna z najmocniejszych kart polskiej reprezentacji. Przy sprzyjających warunkach i dobrze ułożonej strategii, nawet złoto olimpijskie nie wydaje się celem poza zasięgiem. Również biegi indywidualne, zwłaszcza na 500 i 1000 metrów, mogą przynieść niespodzianki, szczególnie jeśli zawodniczki trafią z formą i unikną błędów technicznych.

    Równolegle rozwija się polski short track, który przez wiele lat pozostawał w cieniu panczenów. Obecnie jednak ta widowiskowa i dynamiczna odmiana łyżwiarstwa zyskuje coraz większe uznanie. Coraz lepsze wyniki w zawodach międzynarodowych i rosnąca liczba zawodników w kadrach młodzieżowych świadczą o tym, że polska scena short tracku dojrzewa do sukcesu.

    Wśród nazwisk, które warto śledzić, pojawiają się m.in. Francuz Diane Sellier oraz reprezentujące Polskę zawodniczki z sukcesami w kategoriach juniorskich. Choć medal w short tracku byłby dużą sensacją, awans do finałów i walka z czołówką nie są już tylko marzeniem. Postępy w przygotowaniu fizycznym, taktyce i infrastrukturze treningowej przybliżają Polaków do osiągnięć w tej wymagającej dyscyplinie.

    Biathlon z potencjałem na dobry wynik

    Biathlon od zawsze przyciąga uwagę kibiców swoją nieprzewidywalnością. Połączenie biegów narciarskich ze strzelectwem wymaga od zawodników nie tylko wytrzymałości, ale też stalowych nerwów. Choć Polska nie była dotąd biathlonową potęgą, rozwój tej dyscypliny w kraju wskazuje na rosnące ambicje i możliwości, które mogą zaowocować niespodzianką na igrzyskach w 2026 roku.

    W kadrze kobiet nie brakuje nazwisk, które regularnie pojawiają się w klasyfikacjach Pucharu Świata. Zawodniczki takie jak Anna Mąka czy Natalia Sidorowicz budują swój potencjał startowy na dużych imprezach i zdobywają cenne doświadczenie, które może zaprocentować w Mediolanie i Cortinie. Ich progres w skuteczności strzeleckiej oraz coraz lepsze przygotowanie fizyczne sprawiają, że można oczekiwać awansu do biegów pościgowych i masowych, a w sprzyjających warunkach nawet walki o czołowe lokaty.

    Wśród mężczyzn wyróżniają się m.in. Andrzej Nędza-Kubiniec oraz Konrad Badacz, którzy coraz śmielej wchodzą do czołówki zawodników startujących w międzynarodowych zawodach. Choć do ścisłej światowej elity wciąż brakuje kilku elementów, regularna obecność w drugiej dziesiątce stawki to sygnał, że rywale muszą brać Polaków pod uwagę w planowaniu strategii wyścigów.

    Największym atutem polskiego biathlonu może okazać się sztafeta mieszana lub kobieca. Odpowiednio zbilansowany skład, skuteczność na strzelnicy i mocne ostatnie zmiany to klucz do walki o niespodziewany sukces. ZIO 2026 mogą być okazją, by po raz pierwszy od lat Polska znalazła się w gronie finalistów biathlonowej rywalizacji drużynowej.

    Postęp w zapleczu trenerskim, lepsza infrastruktura i większe nakłady na przygotowanie zawodników czynią z biathlonu dyscyplinę, w której nie tylko można myśleć o punktach, ale też o miejscu na podium – szczególnie w rywalizacji, gdzie błędy rywali mogą być tak samo ważne, jak własna forma.

    Podsumowanie

    Zbliżające się ZIO Mediolan-Cortina 2026 mogą być dla polskich sportowców okazją do zapisania nowych rozdziałów w historii zimowych dyscyplin. Skoki narciarskie, łyżwiarstwo szybkie i biathlon to konkurencje, w których realnie można liczyć na wysokie lokaty, a nawet medale. W narciarstwie biegowym i short tracku widać wyraźny postęp, który może przełożyć się na niespodzianki w wynikach. Choć droga do podium jest trudna, potencjał w wielu dyscyplinach rośnie, a polscy kibice mają powody, by z optymizmem spoglądać na olimpijską przyszłość.


    Autor: J. Kudlek

Oferta telewizja cyfrowa